poniedziałek, 13 lipca 2015

Kunszt reporterski

Pierwsze moje spotkanie z tym materiałem miało miejsce w okresie wielkanocnym, kiedy na łamach Trójki pojawiły się fragmenty rozmów z mieszkańcami Ziemi Świętej. Z miłym zaskoczeniem odkryłam je później w rzeczonej książce. Niektóre chwytały za serce i wyciskały łzy, inne bawiły. Zupełnie jak w życiu. Podobne emocje odczuwałam podczas czytania Ziemi Świętej.

Opisaną tematyką zaczęłam interesować się dosyć niedawno. Rozmowy z mieszkańcami, ich historie, opinie uzupełniły doskonale wiedzę teoretyczną, zdobytą przez mnie wcześniej za pomocą podręczników akademickich. Sytuacja panująca w tamtym regionie jest niezwykle zawiła oraz niejednoznaczna, dlatego tym bardziej doceniam kunszt reporterski pana Gutowskiego, który pozwolił zachować mu obiektywizm, co z pewnością było dosyć trudnym zadaniem.

Uważam, że książkę napisać umie każdy, jednak napisanie książki, która byłaby czytana oraz pozytywnie oceniana jest zadaniem już o wiele trudniejszym. Panu Gutowskiemu się to zdecydowanie udało. Umie wyczarować niezwykłe tło do opowiadanych historii. Wraz z współpracą wyobraźni udało mi się nie jeden raz pojawić się w tym samym miejscu, co bohaterowi i razem z nimi spacerować po miejscu zamachu, siedzieć w ich mieszkaniu lub oglądać wybudowany mur tuż przy ich domu. Niezwykła plastyczność, ale również i bardzo emocjonalne wypowiedzi spowodowały, że chociaż książkę przeczytałam jakiś czas temu, to opowieści, obrazy wciąż są w mojej głowie i nie pozwalają o sobie zapomnieć. Fragment o składaniu ofiar  przez Samarytanin uważam za mistrzowski. Autor zbudował tak wielkie napięcie, że czytała go z wypiekami na twarzy.

Jako najcenniejszą naukę z tej lektury uważam zdanie, które wypowiedział jeden z mieszkańców, iż dawniej mieszkańcy tej ziemi, a zarazem wyznawcy innych religii potrafili ze sobą współistnieć zachowując w tym regionie pokój.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz