niedziela, 13 kwietnia 2014

Małe uzależnienia

Uzależniłam się. Od chodzenia do teatrów. Moje uzależnienie zaczęło się niedawno, wszystko przez darmowy bilet, którego szczęśliwym posiadaczem zostałam w listopadzie. Do tej pory w teatrach bywałam rzadko, tylko przy okazji wycieczek szkolnych, z własnej inicjatywy nie chodziłam tam nigdy. A że karierę szkolną skończyłam jakiś czas temu, moja abstynencja trwała długo.

W tym roku odkryłam ponownie magię teatru. Przeżycia są niesamowite, tym bardziej jeśli trafi się na dobrą sztukę. Jednak w teatrze najbardziej niesamowite jest spotkanie w cztery oczy z aktorem. Odczywa się wtedy nieprawdopodobne emocje, których w niesposób doznać w klimatyzowanym kinie.

Zostałam fanką Rzeczy o banalności miłości, chociaż może słowo "fanka", jest w tym wypadku mało fortunne. Zauroczyłam się tą sztuką. Wstasnęła mną, dała do myślenia i sprawiła, że cały czas mnie nurtuje i pozostaje w mojej pamięci.

Lubię jak mną wstrząśnie, da mi do myślenia, będzie mnie nurtować i nie da mi spokoju.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz