poniedziałek, 9 września 2013

Kiedy tatuś rodzi dziecko

Od tygodnia jestem na stażu w Wprost, trafiłam do działu, który zajmuje się pisaniem newsów na stronę. Dzisiaj mieliśmy wyjątkowo jałowy dzień, nic się szczególnego nie działo, związku z tym miałam czas na dokładniejsze przeszukanie Internetu. Na kilku niemieckich portalach znalazłam informację o mężczyźnie, który urodził dziecko. Moim zadaniem było zredagować tekst, aby móc go później opublikować na stronie.
Pisało mi się okropnie - temat niebanalny, związku z tym było mnóstwo niuansów, z którymi musiałam sobie poradzić. Najtrudniej było mi się przełamać, że dziecko urodziła nie matka, a ojciec.

Absolutnie nie popieram tej decyzji. Myślę, że jest ona zupełnie nieodpowiedzialna, zarówno ze strony matki/ojca oraz ze strony osób, które pozwoliły na zapłodnienie, bo co istotne biologiczny ojciec nie jest znany, nasienie zostało pobrane z banku spermy. Z resztą nie wiem czy znalazłby się mężczyzna, który zechciałby się przyczynić do poczęcia nowego życia z drugim mężczyzną. Nie mieści mi się czasami w głowie, nie potrafię pojąć tego na jakim świecie żyjemy.

Moglibyście mnie posądzić o brak tolerancji. Mi nie chodzi o to, że kobieta stała się mężczyzną, ani że mężczyzna stał się kobietą, ich wybór akceptuję. Zbulwersował mnie fakt, że umożliwia się takim ludziom na posiadanie dzieci. Czy dziecko wychowane w takiej rodzinie potrafi dostosować się do normalnego społeczeństwa, gdzie fundamentem społeczeństwa jest rodzina z tatą i mamą na czele? Pomyślmy sobie jak ono musi się czuć odbierane po szkole przez dwóch ojców, kiedy po jego kolegów przychodzi mama i tata. Po za tym dzieci są bezlitosne, to właśnie one potrafią jak nikt inny zranić, wyśmiać, myślę, że dlatego też dzieciństwo dzieci z takich domów nie może być szczęśliwe. Co więcej bohater mojego tekstu nie chciał określić płci dziecka. Nie wyobrażam sobie dorastać bez świadomości tego czy jestem kobieta czy mężczyzną. Jak ma się ukształtować moja psychika?

Cieszę się, ze Stalin nas zamknął, oddzielił murem od Zachodu i nie mogliśmy się na nich napatrzeć. Przynajmniej może jeszcze za mojego życia do takich cudów do takich cudów nie dojdzie jak to się dzieje w Niemczech czy w Ameryce.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz