Właśnie zrobiłoby się lepiej, kiedy dowiedziałam się, że część moich znajomych już dzisiaj grzecznie zasiadła w ławach akademickich!
poniedziałek, 30 września 2013
Słoiki zjechały do miasta
Tysiące słoików napłynęło do Warszawy - to może oznaczać jedno - rozpoczęcie roku akademickiego. Rzeczywistość boli, jutro będzie trzeba wstać o normalnej porze, ubrać się i zmierzyć się z krwiożerczymi prowadzącymi. Mój ostatni rok na licencjacie, prawda boli i to okropnie, bo to oznacza, że zbliżam się do końca błogiego życia studenckiego i będę musiała zmierzyć się z życiem, pójść do pracy i zarabiać miliony (fajnie by było).
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz