środa, 28 maja 2014

A Ty jak mieszasz sos?

Jestem Ola. Mam 21 lat. Studiuję germanistykę na UW - zapamiętaj germanistykę.

Wszystko zaczęło się od gramatyki. Był wtorkowy poranek, świeciło słońce, a przede mną leżało kolokwium. Jeszcze puste, ale zamierzałam to zmienić, miałam dobre chęci, przyrzekam. Uczyłam się pilnie cały weekend majowy, bo miałam nóż na gardle, jedno potknięcie i groził mi całoroczny kolos. Stawka w tej grze była wielka. Kolokwium dotyczyło czasowników rozdzielnie i nierozdzielnie złożonych. Jeśli jesteście przekonani, że gramatyka niemiecka jest prosta, przyjazna, uśmiech się do każdego uczącego się, to jesteście w błędzie. Proszę spróbować posiąść wiedzę z tej grupy czasowników, życzę naprawdę powodzenia. Od dwóch lat próbuje im stawić czoła i zawsze kończy się tym samym, pięknie wykaligrafowanym "nzal". Nie będę zagłębiać się dokładnie w tematykę, bo może to być nudne i niezrozumiałe, w każdym bądź razie jest grupa czasowników, które pisze się oddzielnie, kiedy opisują jakąś zmianę, albo łącznie, kiedy wyrażają okrężny ruch. Trafił mi się przykład z mieszaniem sosu. Nie jestem specjalistą w gotowaniu, ale moja niewielka wiedza pozwoliła mi dokonać głębokiej analizy, że mieszając, miesza się w kółko. Jakie było później moje zdziwienie, kiedy okazało się to być smutną nieprawdą. Nie zawierzyłam prowadzącej, poszłam po radę do babci, która również stwierdziła, że techniki mieszania są różne. Z nią nie przystało mi się kłócić, podważyć jej kilkunastoletnie doświadczenie w gotowaniu, to grzech.

W poniedziałek miałam leksykologię (naukę opisującą i badającą słowa w danym języku). Stanęłam wtedy twarzą w twarz z kolokwium. Zobaczyłam pierwsze zadanie i zwątpiłam w świat, całkowicie. Siedzicie? Jeśli tak, to czytajcie dalej. Przed moimi oczyma ukazała się tabelka, w niej nazwy wydawanych dźwięków przez ptaki. Poniżej nazwy ptaków. W polecaniu poproszono nas o dopasowanie nazw do dźwięków. O ile może umiałabym to zrobić po polsku, co nie jest takie pewne, to po niemiecku przerosło to moje najśmielsze oczekiwania.

Tak się zastanawiam czy przypadkiem nie pomyliłam studiów. Może ja w rzeczywistości zamiast germanistyki studiuję ornitologię i gastronomię? Wypełnia mnie gorycz, bo takie głupoty decydują o tym, czy zaliczę kolosa czy nie. Chory system.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz