Pomieszkuję w Warszawie sześć, ciągle jest nieodkryta, potrafi zaskoczyć i zadziwić i za to ją właśnie lubię. Zwykle podróżuję trasą Praga Południe - Centrum, czasami zapuszczam się na Okęcie, w celu powrotu do domu, w tym tygodniu spotkało mnie małe urozmaicenie.
W środę zafundowano mi wycieczkę na Pragę Północ. Była to ekstremalna podróż, bo w mojej głowie obudziły się stereotypy, których nie mogłam się pozbyć. Poczułam się nieswojo, kiedy przekroczyłam granicę między Pragą Południe a Pragą Północ. W autobusie pojawiło się nagle sporo podejrzanych typów, których każdy krok próbowałam dyskretnie obserwować. Podróż przypominała podróż w czasie, ale zamiast zobaczyć rozkoszne kamienice lub stare budynki, zobaczyłam obdrapane i wołające o remont budynki. Gdy wysiadłam z autobusu zostałam otoczona ludźmi przeróżnego pokroju, ale moje stereotypowe myślenie kazało mi wyłapywać wzrokiem tylko tych podejrzanych. Położyłam rękę.na torbie i przyspieszyłam krok. Poczułam się bardzo nieswojo, kiedy z jednej strony otoczyły mnie ściany budynków z drugiej metalowe blachy odgradzające budowę metra. Moja przestrzeń osobista niezwykle się zmniejszyła powodując zwolnienie kroku i brak możliwości ominięcia niewygodnych dla mnie przechodniów. Odetchnęłam dopiero, gdy znalazłam się w galerii handlowej i spotykałam z moją kuzynką. Miała parasol, zawsze jakaś ewentualna możliwość obrony. Zupełnie dobrze poczułam się dopiero, gdy znalazłam się z powrotem na drugiej Pradze. Przepraszam mieszkańców Pragi Północ za stereotypowy tekst, ale nie potrafiłam wyzbyć się tych obaw będąc tam.
Kolejnym egzotycznym punktem na mojej mapie w tym tygodniu był Rembertów, oficjalnie jedna z kolejnych dzielnic Warszawy. Wsiadłam w autobus, zanurzyłam się w lekturę gazety, gdy nagle za oknami zupełnie zmienił się krajobraz. Beton, żelbeton, pełno asfaltu i kostki brukowej ustąpiły miejsca lasom. Oderwałam wzrok od czytanych tekstów i patrzyłam z niedowierzaniem, czy na pewno autobus nie wywiózł mnie poza Warszawę. Zaskakujące jak tam blisko od szarości można spotkać zieleń i naturę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz