środa, 21 maja 2014

Stary kawaler i rolnik, czyli heca na 14 fajerek

Zwątpiłam dzisiaj w świat. Nie po raz pierwszy i na pewno też nie po raz ostatni. Robiłam poranny przegląd prasy na facebooku. Całe szczęście, że skończyłam wcześniej jeść śniadanie, bo ta wiadomość wywołałaby u mnie zachłyśnięcie się albo zakrztuszenie.

Próbowaliście znaleźć coś nieubliżającego Waszej inteligencji w telewizji w godzinach po południowych? Mi się to naprawdę rzadko udaje. Teraz będzie jeszcze gorzej. Najpierw natrafiłam na reweracje, że TVN przygotowuje na jesień nowe reality show. Poszukują kawalerów, którym tyka biologiczny zegar, mieszkają z mamusiami i nie mogą znaleźć wybranki swojego serca. Czujecie ten ubaw z oglądania mamisynków, nieudaczników życiowych lub zwyczajnych pustaków mających parcie na szkło. A żeby nie było zbyt nudo dodajmy jeszcze do tej mieszanki zazdrosne mamuśki, które bezgranicznie zakochane są w swoich synkach i nie zaakceptują żadnej innej kobiety w jego życiu. Kiedy uderzyłam się w czoło, z moich ust wyleciało kilka niecenzuralnych słów, zwątpiłam w świat po raz kolejny odkrywając fanpage programu, który będzie wyświetlany w TVP - Rolnik szuka żony. Scenariusz będzie prosty i na pewno dość stereotypowy. Bohaterami będą młodzi, zaniedbani panowie. A na wieś zwiozą wymalowane, tlenione blondynki, które nie mają pojęcia o życiu na wsi. Wsadzą je na traktor, każą wydoić krowy, będą upokorzone, ale ostatecznie znajdą miłość swojego życia. Czuję tę moc zabawy i śmiechu.

Byłam przekonana, że po serii Miłości na bogato, Wawy non stop i Ekipy z Warszawy nie znajdę już nic co mi uwłaszczy, a jednak. Najgorsze jest jednak w tym to, że Telewizja Polska, która ma pewna misję dała się wciągnąć w to gówno. Co więcej mamy jeszcze płacić za takie rewelacje, jeśli za moje ciężko zarobione pieniądze finansuje się takie głupoty, to kategorycznie żądam zwrotu pieniędzy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz